Gabinet pielęgniarski

Go down

Gabinet pielęgniarski

Pisanie by Michael on Pon Mar 18, 2013 8:05 pm

Jest to niewielki pokój, którego ściany pomalowane są na biało, a podłoga jest wyłożona jasnymi panelami. Przy oknie, po prawej stronie od drzwi, znajduje się biurko z różnego rodzaju papierami i dokumentami. Koło biurka znajduje się fotel, zwrócony tyłem do okna, nieznacznie zasłoniętego białą firanką. Pod sąsiednią ścianą, w drugim rogu znajduje się kozetka, na której kładzie się chorych. Niedaleko niej znajduje się waga medyczna ze wzrostomierzem oraz szafka z lekarstwami, bandażami, gazikami i innego tego typu ustrojstwami. Z kolei na ścianach rozmieszczone są różne tablice do badania wzroku oraz plakaty reklamujące zdrowe żywienie. W jednej z pozostałych szafek znajduje się przenośna apteczka pierwszej pomocy i stetoskop.
avatar
Michael

Pochodzenie : Holandia
Wiek : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet pielęgniarski

Pisanie by Michael on Wto Mar 19, 2013 3:08 pm

Gdy w końcu odnalazł poszukiwany pokój, wszedł do niego z nadzieją, że kogoś tutaj zastanie. Pomieszczenie jednak okazało się puste. Rozejrzał się po nim, a po chwili zauważając kozetkę, położył tam chłopaka. Potrzebował teraz czegoś na zbicie jego temperatury, więc zaczął rozglądać się po szafkach w poszukiwaniu jakiegoś przydatnego przedmiotu. W końcu znalazł ręcznik, który zmoczył zimną wodą. Podszedł z nim do Louisa i położył go na czole chłopaka, odgarniając przy tym jego grzywkę. Po chwili przeniósł wzrok na jego koszulę. Chciał, aby nie było mu aż tak gorąco, więc odpiął kolejny górny guzik jego koszuli. Widząc jego szyję, kawałek klatki piersiowej i część obojczyków, miał ochotę znów się nad nim nachylić, po czym delikatnie pocałować, ale musiał się powstrzymać. Zamiast tego podszedł do okna i zaczął przyglądać się niebu. Miał nadzieję, że chłopak szybko się ocknie.
avatar
Michael

Pochodzenie : Holandia
Wiek : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet pielęgniarski

Pisanie by Louis on Wto Mar 19, 2013 4:20 pm

Minęło trochę czasu zanim się przebudził. Czasami widział jakieś przebłyski lub czuł, że coś się dzieje. Ostatecznie oczy otworzył po jakimś czasie i pierwsze co poczuł, to chłodny ręcznik i krople wody, które spływały mu z czoła. Złapał się za głowę, zdjął z niej wilgotną ścierkę i przetarł swoją szyję. Podniósł się tak, aby być w pozycji siedzącej. Przetarł krople, które teraz spływały mu z czoła i szyi. Niezbyt jeszcze kontaktował. Nie wiedział również, gdzie się znajduje, jednak po rozejrzeniu się i zauważeniu apteczki oraz innych podobnych rzeczy, zaczął przeczuwać, że jest u lekarza czy coś takiego. Był ciekawy, jak się tu znalazł. Począł wszystko sobie po kolei przypominać. Wystawił przed siebie ściśniętą dłoń. Najpierw tu przyjechałem. Wystawił kciuk. Spotkałem Michaela. Palec wskazujący. Rozpakowałem się. Palec środkowy. Poszedłem z nim do jakiegoś pokoju. Palec serdeczny. Nieudolnie zagrałem na fortepianie. Mały palec. Posłuchałem gry Michaela. Kciuk u drugiej ręki. Potem zaczął coś mówić, więc wstałem i... Chłopak zmarszczył brwi i przyłożył kciuk do warg. Nie odrywając palca, odwrócił głowę w stronę Michaela. Mrugnął kilka razy i otworzył szeroko oczy ze zdziwienia. A może to wszystko po prostu mu się przyśniło? Zapamiętał, że do niego podszedł, ale resztę pamięta jak przez mgłę. Wygłupił by się, gdyby okazało to się nieprawdą. Potrząsnął głową i zamyślony zaczął mu się przyglądać.
avatar
Louis

Pochodzenie : Holandia
Wiek : 23

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet pielęgniarski

Pisanie by Michael on Czw Mar 21, 2013 9:14 pm

Długo jeszcze tak stał i wyglądał za okno, zanim odwrócił się i spojrzał na Louisa. Jednak gdy tylko zobaczył go siedzącego na kozetce, nagle poczuł się głupio przez ostatnią sytuacje. Nie wiedział co ma teraz zrobić ani jak się zachować... A może nie będzie zadawał niepotrzebnych pytań? - pomyślał z nadzieją, aby tak było. Przez dłuższą chwilę patrzył się w jeden punkt, bijąc się z własnymi myślami. W końcu zdecydował, aby przyśpieszyć ten cały proces i oszczędzić sobie niepotrzebnego stresu… no i sumienia.
- Ja… przepraszam cię za tamtą scenę. – z początku nie wiedział jak ma dobrać słowa i po pierwszym z nich zrobił dużą przerwę. Potem poszło już lepiej – Nie mogłem się powstrzymać, no i nie miej mi tego za złe czy coś… - było mu naprawdę głupio, ale miał nadzieję, że jakoś mu to wybaczy. Mimo to, teraz bardziej obchodziło go zdrowie Louisa.
- Jak się czujesz? – przyłożył swoją rękę do jego czoła - … Lepiej ci już? – wziął dłoń, po czym usiadł niedaleko niego.
Chłopak nie był już taki czerwony na twarzy, a jego czoło było o wiele zimniejsze niż wcześniej. Miał nadzieję, że chłopak nagle nie wybuchnie na niego z krzykiem i nie zacznie go wyzywać z powodu tamtego zajścia… Zresztą może i tak niewiele pamięta.
avatar
Michael

Pochodzenie : Holandia
Wiek : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet pielęgniarski

Pisanie by Louis on Pon Kwi 01, 2013 12:57 am

Nie zmienił swojego wzroku, kiedy ten do niego podchodził. Przypatrywał mu się ze zdziwieniem, jednak gdy Michael zaczął przepraszać, odwrócił wzrok. Więc to może jednak nie był sen? Ale nawet jeśli to prawda, to po jakiego czorta by to robił? Rozejrzał się po pomieszczeniu, wpatrując się w szczegóły, ale jego czoła nagle dotknęła chłodna dłoń. Na samym początku sparaliżowało go to, a po chwili podniósł rękę, gotowy odepchnąć dłoń chłopaka, ale ten już ją zabrał. Jego wisiała w powietrzu, a policzki były nieco zarumienione. Po krótkim czasie znów przyłożył kciuk do ust, z szeroko otworzonymi oczyma wpatrując się w dół. Zacisnął wargi. Pocałunek? Z facetem? Z Michaelem? Z facetem? Jak dotąd, widział to jedynie na filmach. Niemieckich. Bez przekazu. Zwykłe pornole. Niemieckie pornole. Tak, niech teraz jeszcze zacznie myśleć o pornosach. Najlepsze wyjście z sytuacji. Louis, jesteś geniuszem! Pieprzonym geniuszem! A teraz przez to zarumieniłeś się jeszcze bardziej. Wspaniałe wybrnięcie z sytuacji. - Cóż, to... było zabawne, prawda? To już ten czas, kiedy ludzie chcą poeksperymentować? - powiedział przez zaciśnięte wargi. Przejechał palcem po policzku, czuł się trochę skrępowany. Nie, żeby go nie lubił. Może nawet zdołałby go bardziej polubić. Może nawet TAK polubić. Zmarszczył brwi i odciągnął od siebie te myśli. Czemu nagle zaczął tak myśleć? Przecież nigdy nawet mu to przez głowę nie przeszło. Ukradkiem spojrzał się na chłopaka, ale od razu powędrował wzrokiem gdzie indziej. Z całego zdenerwowania nawet zaczął bawić się swoją grzywką. Ale czemu dziwnie się czuł? Przecież nie powinien taki być, bo Michael sobie jeszcze coś pomyśli. Spróbował się zaśmiać, aby rozluźnić atmosferę, ale zamiast tego wyszedł jedynie krótki jęk. Zasłonił usta dłonią i zacisnął wargi. - Ale wiesz, czuję się lepiej. Mogę już wrócić do pokoju i się wykąpać. To raczej dobrze mi zrobi.
avatar
Louis

Pochodzenie : Holandia
Wiek : 23

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet pielęgniarski

Pisanie by Michael on Pon Kwi 01, 2013 8:48 pm

Gdy wzrok Louisa ciągle wędrował gdzie indziej, Michael miał dziwnie przeczucie, że jednak ma mu to za złe. Trochę go to denerwowało, bo sam nie wiedział co ma o tym wszystkim myśleć, a on mu tego nie ułatwiał. Dziwnie się poczuł, gdy na twarzy chłopaka pojawiły się rumieńce. Położył rękę na swojej klatce piersiowej zastanawiając się co to może być. Czyżby palpitacja? Zawał? Dziwne uczucie... Szybko poprawił okulary, przenosząc przy okazji wzrok na plakat, który akurat był w zasięgu jego wzroku, czyli zrobił wszystko, aby teraz nie patrzeć na Louisa i znowu nie posunąć się do czegoś głupiego. Po chwili usłyszał głos chłopaka, więc mimowolnie na niego spojrzał. Cholera, znowu te rumieńce. Widząc je, zakrył nieznacznie część swojej twarzy, aby wyglądało to na to, że po prostu chroni okulary przed zsunięciem się z jego nosa. Cały czas patrzył się na niego, w ogóle nie słuchając tego, co mówi.
- Błagam, nie rumień się. Jesteś za słodki.
Ech? Powiedziałem to na głos? Dopiero po chwili to do niego dotarło. Ty debilu. Wstał szybko do pozycji stojącej, po czym odwrócił się do niego tyłem udając, że znów przygląda się obrazowi za oknem. Przez tę sytuację o mało znów nie dostał palpitacji serca.
- Znaczy... - plątał się przez chwilę w wypowiadanych słowach, lecz po chwili już się uspokoił - Skoro już ci lepiej to możemy iść. - cały czas mówił do niego stojąc tyłem. Jak on teraz ma na niego spojrzeć? Po prostu teraz poczeka aż chłopak wstanie i pójdzie przodem. Może nawet tego nie usłyszał. Czym tu się martwić.
avatar
Michael

Pochodzenie : Holandia
Wiek : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet pielęgniarski

Pisanie by Louis on Wto Kwi 02, 2013 12:00 am

Przez cały czas starał się nie odezwać. Poczekać aż Michael skończy mówić i wrócić do pokoju, ale... Słodki? Za słodki? Co ty sobie wyobrażasz? Słowa te sprawiły, że jego rumieńce wróciły. Nie był przyzwyczajony do takich słów od drugiej osoby. Tym bardziej, że drugą osobą jest facet. Potrząsnął głową i potarł się po nosie, wędrując wzrokiem za chłopakiem. Był pewny, że ten zrobił to specjalnie, aby trochę się nim pobawić. Czyżby rozluźnienie się przed nim było jednak złym pomysłem? Zmarszczył lekko brwi i zestawił nogi na podłogę. Z jakiegoś powodu przeszły go ciarki. Ale raczej powodem nie było przerażenie. Jeszcze raz odwrócił się głową w stronę Michaela. Teraz nie zamierza się odzywać? Zeskoczył z kozetki i "wytarł" swoje ramie. Szybkim krokiem ruszył w stronę drzwi, niemal przewracając się o własne nogi. Nie myśl teraz o pornosach. Nie myśl teraz o Niemkach... Cholera, przecież wmawiając sobie, żeby o tym nie myśleć, właśnie o tym myślisz. Z tego całego bajzlu wybudził go metalowy wieszak, z którym się zderzył. Potrząsnął głową i odwrócił się za siebie. - Dziękuję ci, że mnie tu przyniosłeś - przytaknął głową. - Mam nadzieję, że kiedyś będę mógł ci się odwdzięczyć. - uśmiechnął się szeroko, a po chwili z powrotem ruszył w stronę drzwi.

[z/t]
avatar
Louis

Pochodzenie : Holandia
Wiek : 23

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet pielęgniarski

Pisanie by Michael on Wto Kwi 02, 2013 11:41 am

Odwdzięczyć? Ach, na pewno. Mam pewien pomysł. Uśmiechnął się sam do siebie, lecz po chwili walnął się w czoło. Boże, co się ze mną dzieje.
- Zamieniam się w zboczeńca. - poprawił znacząco okulary i odwrócił się w stronę drzwi.
Sam nie wiedział czy iść za nim do pokoju, niczym taki prześladowca. Może wymyśliłby jakąś ciekawą wymówkę, żeby na takiego nie wypaść? W sumie to już miał pewien pomysł. Mógł przecież pomyśleć, że Louis nie wziął kluczy, a przecież Michael zamknął pokój. Poprawił okulary i ruszył przed siebie za chłopakiem, przymykając za sobą drzwi.

z/t
avatar
Michael

Pochodzenie : Holandia
Wiek : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet pielęgniarski

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach